Wschodni Las

Wschodni Las Norumanu, leży u stóp gór ze wschodu, las się ciągnie od Norumanu do podnóży stóp gór, mimo takie temperatury, życie ma się tu świetnie, las rośnie i się powiększa, a istoty żyjące tu w większości występują tylko w Norumanie.

Kto wie co można tu znaleźć…i jakie wspaniałe istoty tu żyją.

Xeosianin…

Normalny dzień z twego życia, codzienny rytułał, jak zawsze…no oprócz tej podróży wymiarowej i głosu jakiegoś boga w mojej głowie…nie wiele zdążyłeś pomyśleć o tym co się działo właśnie.

Na granicy lasu na ziemi gdzie nie raz jest śnieg lub nie zmaterializowała się kolejna czarna poświata z której wystrzelił Xeosianin!

Wystrzeliło cię dobre 4 metry w górę i spadłeś na małą kupkę śniegu, dosyć nieprzyjemnie, ale na szczęście niezbyt niebezpieczne lądowanie. Chwile leżąc zbierałeś myśli aż w końcu nie otworzyłeś oczu leżąc na plecach, wstałeś i spojrzałeś za las przed sobą, potem na lewo gdzie las rósł dalej, na prawo gdzie ciągła się granica lasu, a za tobą rozpoczynały się równiny pełne lodowej trawy i kwiatów, cóż za magiczne miejsce, temperatura równa 0 a tu takie coś? W ogóle to gdzie ty jesteś, gdy spojrzałeś wyżej z lewej, prawej i nad lasem widziałeś góry, jedynie za sobą ich nie dostrzegałeś.

Po rozejrzeniu się po okolicy usiadłem w celu ochłonięcia po nagłej podróży. Dość ciężko przyjąć do wiadomości to, że nagle przenosi cię do jakiegoś świata jakiś dziwny i obcy bóg. Ludzie, którzy wierzą, że nie istnieje nic poza światem stworzonym przez boginię Telię, byliby mocno zdziwieni. Cóż, jestem jej kapłanem, więc też powinienem być.
Z drugiej strony jednak z woli Telii zostałem zamknięty w świątyni, a z woli Nekriniusa trafiłem do nowego świata i mogę robić co chcę, byleby nie zginąć przy tym. Wolę chyba tego drugiego. I jakoś nie jest mi szkoda wcześniejszego życia.
Cóż, co by tu można zrobić na początku? W las na razie nie będę się zagłębiał. Góry wyglądają obiecująco, ale najpierw przydałoby się sprawdzić te ciekawie wyglądające rośliny lodowe.
Podszedłem do nich i kucnąłem przy najbliższym kwiatku przyglądając mu się uważnie. Po chwili postanowiłem go zerwać, ciekawy, czy cokolwiek się stało.

(Jakby co, kwiat jak na obrazku z równin)
Jest noc, trzy księżyce świecą wysoko na niebie a magiczny pył z kwiatów unosi się nad ziemią.
Przyjrzałeś się kwiatowi z którego wylatuje ten pył, zerwałeś go, przez chwilę jeszcze wylatywał z niego ten pył po czym przestał.

Te kwiaty są śliczne, jednak po zerwaniu jakoś tracą swój urok. No trudno, może wrócę tu kiedy indziej.
Wyciągnąłem swój notes, przejrzałem go i stwierdziłem, że jeszcze niewiele kartek jest zapisanych. Na pierwszej wolnej narysowałem prowizoryczną mapkę na podstawie tego, co widziałem dookoła mnie, zaznaczając miejsce, w którym rosły kwiaty. Gdy już skończyłem udałem się w stronę największego szczytu, jaki stąd widziałem.

Idąc wzdłuż granicy lasu w końcu dotarłeś do stóp pasma górskiego, niestety było to zbyt strome i niebezpieczne miejsce by móc się na nie wspiąć.

Jak to może być zbyt strome? Ale ja chcę się na nie wspiąć. I to, że jest ono zbyt strome nie będzie mi tego utrudniać. Odsunąłem się trochę od ściny i rozejrzałem dookoła. Mógłbym po prostu stworzyć sobie schody z lodu. Jest tutaj coś chłodno, więc nie powinno być problemu. Przyłożyłem rękę do skały i już miałem zamiar rozpocząć swoją konstrukcję… Ale czy to jest mądry pomysł, by tak od razu używać magii? Może przydałoby się najpierw rozejrzeć po okolicy. Cofnąłem się i udałem w kierunku, gdzie widziałem granicę lasu. Nie będę wychodził na równiny, ale również nie zapuszczę się za głęboko do lasu.

Na lewo równiny…na prawo las…od przodu granica ich obu a za tobą pasmo gór, wysokich i stromych wszędzie, wejście na nie nie byłoby bystrym posunięciem.

(Może by tak TS? : D )

Jeszcze kiedyś wejdę na to pasmo górskie. Ale jak na razie bardziej rozeznam się w sytuacji. Tak, lepiej najpierw trochę pochodzić i potem się zobaczy. Może znajdę jakieś inne ciekawe miejsce.
Poszedłem przed siebie, tam, gdzie była granica równin i lasu. Szłam tak, puki nie pojawiło się coś, co mogłoby przykuć moją uwagę.

(Nie mam jak, dzielę teraz pokój z mamą i bratem -,-)

Idąc tak cały czas po granicy dotarłeś do miejsca gdzie las rósł dalej na zachód a za nim były kolejny góry, gdy spojrzałeś na równiny, w oddali ujrzałeś jakieś stworzenie które po chwili zniknęło z twojego pola widzenia za jednym z pagórków.

Skoro po drodze nie znalazłem nic innego wartego uwagi postanowiłem udać się za zwierzęciem. W końcu przydałoby się trochę dowiedzieć o tutejszej faunie.

Ruszyłeś w stronę pagórka za którym coś zniknęło.

z.t

Xeos

Stanąłeś na przeciwko lasu, słońce powoli zachodziło a w lesie nie było najjaśniej gdyż las był dość gęsty już na granicy.

Ściemnia się, więc może dobrze byłoby poszukać jakiegoś miejsca do spania. Zanim to jednak można by poszukać jakichś ciekawych roślin w lesie puki jeszcze widać cokolwiek. Potem poszuka się jakiegoś wygodnego miejsca i trochę prześpi, bo w takiej ciemności nie ma co zwiedzać. Chyba że znajdę tutaj jakieś świecące rośliny czy coś w tym stylu.
Zacząłem przechadzać się po lesie starając nie oddalać zbytnio od miejsc, w których było najjaśniej, głównie przyglądając się ściółce.

Las był ciemny a lodowe iglaste drzewka gęsto przy sobie ustawione, nie mogłeś aktualnie znaleźć nic świecącego, co najwyżej mały strumyczek.

No nic, chyba poszukam miejsca do spania. Mógłbym co prawda wrócić na równiny, ale nie wiem, jak szerokie one są i ile zajęłaby mi wędrówka przez nie. Poczekam do rana i wtedy sobie pozwiedzam.
Poszukałem sobie w miarę wygodnego miejsca do spania i ułożyłem w nim, próbując zasnąć albo chociaż przeczekać do świtu.

(“ściółki z wodą”? nie słyszałam o czymś takim, chodziło ci chyba o zagłębienia ^^)

W takim razie ułożyłeś się spać w wygodnym miejscu licząc że nic cię nie zje.
(Wiesz że tu jest tak żę noc trwa 1 dzień realny a dzień 2 dni realne? XD)

Dawno nie spałem, więc pewnie będę mógł szybko zasnąć. A na razie jedynym spotkanym stworzeniem był ten jedzący te śliczne kwiatki, więc może ta noc będzie bezpieczna.

(Grożą mi całym dniem na zewnątrz, to go prześpię w PBF ^^)

(Jakby co jak wrócisz sama się obudź XD)

Spanie na ziemi, nawet w najmiększym znalezionym miejscu, nigdy nie będzie tak wygodne jak spanie na łóżku. Pojawia się teraz tylko pytanie, czy jeszcze będę miał możliwość wyspać się na wygodnym łóżku. Chyba najpierw będę musiał sobie je zrobić.
Wstałem i przeciągnąłem się rozglądając dookoła. Chyba dobrym wyjściem będzie wyruszenie w głąb lasu. Ruszyłem więc przed siebie starając się wybrać sobie ścieżkę przez jak najrzadsze drzewa.