Wschodnia Granica Trandulis

Zachodnie Granicę Trandulis, są jednocześnie zachodnimi granicami lasu Trandulis.
Granica stanowi 2 koryto Rzeki Pasm z północy, Z tej strony Trandulis graniczy z Wielkimi Równinami.

Ash

Idąc wzdłuż rzeki miałaś ze swojej prawej rzekę a dalej jakieś równiny a na lewo las, mogłaś także iść dalej przed siebie.

Szłam wzdłuż rzeki! Yeah! Skoro las i tak nie jest łatwopalny to co mi po nim… Przy okazji próbowałam znaleźć jakieś jadalne roślinki… Choć nawet nie wiedziałam, czy gdybym je znalazła mogłabym je zerwać…? Wypatrywałam jakichkolwiek jadalnych rzeczy, byłam nawet gotowa założyć jakąś pułapkę na zwierzątka bo jedzenia miałam mało a metabolizm błyskawiczny T^T więc wypadałoby mieć coś na potem

Poszłaś dalej wzdłuż rzeki, chciałaś się rozglądać za czymś jadalnym ale na początek twoją uwage zwróciły dwa szczyty górskie które był coraz większe i wyraźniejsze tym szłaś dalej wzdłuż rzeki.

W końcu oderwawszy wzrok od szczytów górskich idąc dalej wzdłuż rzeki obserwowałaś las, aż nie zauważyłaś krzaków z jakimiś kulkami. Podeszłaś do krzaka i zorientowałaś się że jest do krzaczek z jagodami, sprawdziłaś czy jagódki będzie dało się zerwać i tak…udało się zerwać jagódkę z krzaczka.

(ja właśnie teraz jagody jem Ty stalkerze jeden!!!)
Szczyty górskie muy bien, idąc w ich stronę się nie zgubię! Nazbierałam jagódek ile mi tylko do torby weszło po czym napełniłam i mój żołądek nimi. Mniammmm <3
Postanowiłam wyruszyć dale w drogę co też niezzwłocznie uczyniłam i szłam sobie szybkim marszem w stronę 2 szczytów górskich nucąc sobie :-D postanowiłam, że odpocznę dopiero wieczorem jak znajdę sobie jakieś miejsce nadające się do spania…

Zebranie jagód zajeło ci trochę czasu, lecz do nocy jeszcze nie było śpieszno, więc po zebraniu i zjedzeniu jagódek poszłaś znów wzdłuż rzeki, góry ukazywał coraz więcej swej wielkości i potęgi, mimo do dojście do nich zajmie jeszcze trochę czasu. Rozglądając się na lewo w głąb lasu, mimo słabego wzroku zobaczyłaś między paroma drzewkami jakieś 13 metrów od ciebie jelonka podjadającego trawkę wraz ze swoim potomkiem.

Nie… Jelonków nie zjem! Są za słodziusie T^T Przyglądałam się zwierzątkom przez chwilę po czym ruszyłam dalej w drogę postanawiając się nie zatrzymywać ani na chwilę aż do wieczora. Zastanawiałam się, gdzie jest reszta zesłanych tu przez świrniętego boga osób. Postanowiłam, że nocy rozpalę ogromniaaaste ognisko a płomienie pokieruję wysokoo tak by było je widać z daleka… Może ktoś zobaczy. Nie chcę być ciągle samotna…
Nagle zatrzymała mnie pewna myśl i postanowiłam zrobić eksperyment. Uklęknęłam przy brzegu rzeki i zanurzyłam w niej lewa dłoń (jestem praworęczna jakby co XD )… Zastanawiałam się co się stanie gdy zbliżę sie tu do wody… przy jeziorze nic mi przecież nie było

Jelonki nie zwróciły na ciebie większej uwagi, a po chwili ruszyłaś dalej, przez głowę przelecił ci pomysł z wielkim ogniskiem…ale co jeśli zwabi coś innego? Zresztą…teraz chciałaś coś sprawdzić…tą wodę, jak tam nad jeziorem. Jednak niestety nie stałaś się wodoodporna, ta woda była tak jak w twoim poprzednim świecie więc jak się domyślam trochę cie to zabolało…

Hehe… to już wiem co czują ludzie jak wkładają ręce w ogień i wrzeszczą “parzy, parzy”
A co do tego ognia… A niech zwabia XD rozpalę ognisko i wycofam się na strategiczną pozycję wysoko na jakimś drzewie w pewnej odległości… I przygaszę nieco swoją poświatę… postaram się ją przygasić XD
Szłam sobie dalej wzdłuż rzeki troszkę już zmęczona mając nadzieję, że wreszcie gdzieś dojdę heh. W pamięci notowałam całą drogę. W razie jakiegokolwiek niebezpieczeństwa postanowiłam wrócić nad jezioro…

  • Gleee zimna zimna obrzydliwa woda! - wrzasnęłam. Czułam w lewej ręce mrowienie tak jakby cała mi ścierpła, na szczęście woda już z niej parowała a moja biedna rączka z powrotem zaczęła emanować jasną gorącą aurą. Wyruszyłam w dalszą zastanawiając się co po drodze zastanę… Pomyślałam także o znalezieniu jakiejś broni; w tym celu szłam teraz przy lesie wciąż równolegle do rzeki i rozglądałam się za jakąś długą solidną gałęzią, skoro drzewa z tego lasu nie płonęły to byłaby ona idealna dla mnie. Mogłabym ją podpalać ile chciałam…
  • Ehh… to teraz pozostało mi już ją tylko znaleźć i zostać nagle mistrzem włóczni - powiedziałam sama do siebie wciąż idąc szybkim tempem.

Najwyraźniej nie jest wodoodporna jak myślałaś, to raczej tamte jezioro było specyficzne, może warto będzie do niego kiedyś wrócić.

Twoje myśli zaczeły skupiać się na czymś nowym, na zdobyciu jakiejś broni, najlepiej włóczni! Niestety podczas przechadzki nie znalazłeś niczego co by mogło ci posłużyć za włócznie.

Byłaś już coraz bliżej i bliżej gór, stawały się ogromne, już nawet byłaś w stanie zobaczyć koniec swojej ścieżki gdzie drogę blokuje zaczynająca się tam Srebrna Góra.

Idziesz dalej?

Postanowiłam iść dalej wzdłuż rzeki ku Srebrnej Górze.

  • Gdzie woda tam zwierzęta, czy nie? A to nie mój świat więc możliwe, że jak w brzuszku zrobi się pusto to tak pozostanie dopóki go nie napełnię. Nikt mi nie da darmowego jedzonka bo się mnie boją alb szanują… czy coś… Więc być może będę musiała zrobić coś czego nie lubię i zabić jakiegoś zwierzaczka i zjeść - pomyślałam sobie ruszając żwawo naprzód ku Srebrnej Górze. Nie zgubiłabym się bo szłam wzdłuż rzeki. Poza tym postanowiłam ze szczytu rzeczonej góry nadać ogniskowy sygnał.

Ruszyłaś już ostatnią prostą do Srebrzystej Góry…

z.t

Wirus

Znalazłeś się na wschodniej granicy krainy, patrząc na drugą stronę koryta rzeki widziałeś jakiś las, liściasty…wydawał się on znacznie bardziej spokojny od tamtego, jedyne co musiałeś zrobić to przeprawić się przez rzekę, nurt nie był teraz aż tak silny, a woda by sięgała ci coś do ud.

Trafiając do tej krainy i przeprawiając się przez rzekę ktora wydawała się łatwa, uznał że tu poszuka jakichkolwiek śladów jeżeli ktokolwiek jescze tu jest albo żyje z bardziej myślących istot jak nie to uda się w kierunku Srebrnej góry i tam poszuka kolejnych poszlak gdyż jak zauważył wcześniej ktoś tu na pewno był

Mokre spodnie i buty, cóż trzebało się przeprawić przez tą rzekę. Gdy byłeś już pod drugiej stronie ujrzałeś na trawie wydeptane lekko ślady, raz prowadziły na Srebrzystą Górę a drugi raz wzdłuż koryta rzeki.

Zauważając ślady pozostawione przez kogoś, tym razem bardziej ciekawość wzięła go górą, bowiem też jak zauważył prowadziły w dwie strony więc postanowił wybrać się tymi co prowadziły znów wzdłuż rzeki, na ileś procent czuł że to na pewno nie zostawiły zwierzęta tylko bardziej rozwinięta istota ( Ciekawe kto i w jakim celu zostawił te ślady- pomyślał)

Ruszyłeś w takim razie wzdłuż rzeki licząc że nie długo spotkasz jakieś istoty rozumne.

z.t