Wschodnie Ujście Rzeki z Puszczy

Trzy rozgałęzienia, rzeki która stanowi prawie wyłącznie płynną magię puszczy Zerin’No’Raa.
Uważajcie na to co może czaić się w tej wodzie, poza tym tereny w okół rzeki są zarośnięte fioletową trawą…pewnie to wina magii puszczy.

Kotołak

Przybyłeś nad jedno z koryt Wschodniej Rzeki z Puszczy.

Miejsce, które zastałem było bardzo piękne, zostałem jednak ostrzeżony by uważać na to co się tu znajdowało. Postanowiłem rozejrzeć się ostrożnie i sprawdzić czy znajdę tutaj cokolwiek wartościowego. Może jakąś broń, jakieś magiczne przedmioty, które ułatwiłyby mi przetrwanie w Nekronie.

Żadnych magicznych przedmiotów, jedynie fioletowa trawa i ta dziwna woda…o ile była to woda, spływała ono prosto do morza, rzeka była interesująca, nieprawdaż?

Rzeka faktycznie była ciekawa, postanowiłem przyjrzeć się jej i sprawdzić czy jest przeźroczysta. Może w niej znajdę coś cennego.

Woda wyglądała jak by była i jest z dosłownie płynnej magii, po skupieniu się zauważyłeś jakby coś pływało tej ‘wodzie’…ale kto wie co by mogło pływać w rzece z magii która ma swe źródło w puszczy.

Postanowiłem zerwać z drzewka gałązkę i tą gałązką dotknąć to coś co pływa. W razie czego mogę szybko odbiec i uciec. Ale trzeba sprawdzić… może mam szanse na zdobycie czegoś cennego…

Nie było nigdzie żadnych gałązek ani drzew.

Postanowiłem zatem urwać część nogawki spodni i wsunąć do wody. Pomyślałem, że nie ma innej możlwiości.

Nogawka zaczeła przesiąkać tym czymś…stawać się ‘inna’ w dotyku…emanować energią…świecić, aż znikła…jakby się rozpuściła w tej wodzie…a co się stanie z czymś żywym?

Postanowiłem odpuścić sobie ryzyko. Cofnąłem się od rzeki i skierowałem się z powrotem na cypel, następnie na brzeg morza. Skierowałem się w głąb lądu na równiny, na których spotkałem ognionośce.

Ruszyłeś więc wybraną drogą, licząc że podróż minie bez przeszkód.

z.t