Zakątek Badaczy

-Znacie jakieś rzadkie rośliny czy płyny? A może jakieś niezwykłe geody czy rudy o niezwykłych właściwościach? Okoliczny kowal czy alchemik chętnie o nich usłyszą, siedzą tam, przy oknie.-

Jak każdy inny zakątek znacie jakieś ciekawe materiały…macie ich obrazki czy coś? Dawać może gdzieś na Nekronie urośnie czy powstanie źródło.

Z tego co mi wiadomo gdzieś w krainach istnieje “życiostal” Gdy z tej stali wykona się broń “przypisuje się” ona do właściciela. Broń rośnie w siłę wraz z właścicielem, kiedy np. właściciel stanie się zwinniejszy, broń zmieni się adekwatnie do jego stylu walki, w tym wypadku np. stanie się sztyletem. Życiostal z tego co wiem nie sprawdzała się w roli pancerza, ale co ja tam wiem…

Jest również Nefstal, Z tej rudy powstaje broń i pancerz zdolne do zmiany kształtu i charakteru adekwatnie do Mocy jaką Nefilim teraz się posługuje. Niestety ta stal może być wykorzystywana tylko przez Nefilimy. Inne rasy mogą ją wykorzystać do wytworzenia bardzo lekkich i wytrzymałych pancerzy

Emmm…Phar w byś napisał jak rozpoznać te dwie stale, bo co nam za właściwościach jak nie wiemy jak je znaleźć, bo nie wiemy jak wyglądają XD

Obie rudy są barwy szarej, złoża życiostali wyróżniają się tym iż są BARDZO GŁĘBOKO usadzone w ziemi, wyróżnia je jeszcze to iż zamiast zwykłej szarości, zauważalne są na nich też barwy czerwone, jak krew, są to przeważnie długie kreski, jakby żyły złoża. Bardzo rzadko zdarzają się na powierzchni.

Jeśli chodzi o Nefstal, to jest w połowie odległości od powierzchni to wnętrza planety, ale często zdarzają się też złoża na samej powierzchni, są one jednak przeważnie małe. Te rudy zaś wyróżniają czerwono-zielono-niebieskie żyły.

Pragnę dodać jeszcze jedno.
Z życiostal nie musi być koniecznie kuta, wystarczy magicznie nadać jej “Przeznaczenie” Broni. Wtedy nawet czysta grudka może zamienić się w broń.

Czystka grudka, ok ale aby była czysta i tak trza przetopić :P

Jezu Chryste… Ale się czepia za słówka… Byle jaka grudka… Tylko nie jakiś byle jaki kamyk, a jakaś większa…

Wymyśliłam sobie coś, co mogłoby się wpasować w hobby boga, którym są różne mutacje xD

Dla strudzonego i głodnego wędrowca znaleźć takie owoce to prawdziwe szczęście. Niestety jednak sprawi to, że następnym razem pomyśli on dwa razy, zanim coś zje. Wyglądają one jak zwykłe jabłka, jednak bardzo łatwo zauważyć, że drzewa, na których rosną są już martwe. Dlatego też nazywane są martwymi owocami lub owocami śmierci, choć to w ogóle nie obrazuje tego, jak działają. Nasz strudzony wędrowiec po spożyciu tych pysznych darów natury poczuje się jak po zjedzeniu wykwintnej kolacji, po której postanowi odpocząć. Jednak po przebudzeniu czeka go pewna niespodzianka - przemieni się w zwierze. Nie można przewidzieć jakie, bo staje się to prawdopodobnie losowo. Efekt trwa godzinę dla każdego zjedzonego jabłka (np. 3 jabłka = 3 godziny).

Lilka uuuu…świetnie podoba mi się, gdzieś to umieszczę :3

Mi i Mango xDD Tak dla śmiechu xD


Alkochochlik - straszliwy twór prosto z najgorszych koszmarów. Wygląda jak ładna butelka pełna cieczy, a po otwarciu czuć jak najlepszej jakości bimbrem. Niestety, kto się tego napije przez następne dwa, trzy dni będzie miał kaca, a na dodatek za cholerę się nie upije, choćby nie wiem ile wypił.