Życie PI

Chciałbym wszystkim polecić świetny film, który dzisiaj obejrzałem. Mówię o produkcji pt. “Życie PI”, która opowiada historię chłopca, imieniem PI, którego rodzina posiadała w Indiach ZOO, ale z pewnych względów była zmuszona opuścić ojczyznę i sprzedać zwierzęta.Ojciec Pi podjął decyzję o przeprowadzce do Kanady, w której rodzina miała zacząć nowe życie. Podczas rejsu dochodzi do sztormu, statek tonie, a jedyni pasażerowie, którzy przeżywają katastrofę to Pi Patel oraz kilka zwierząt. Zebra, hiena, orangutan oraz tygrys o imieniu Richard Parker znajduję się razem na szalupie ratunkowej i próbują przeżyć…

Film jest piękny, sceny, który w nim przedstawiono zapierają dech w piersiach, piękno natury, proste piękno, od którego nie można oderwać oczu. W interesujący sposób przedstawiono relacje tygrysa i człowieka. Uczą się oni żyć obok siebie i razem stawiają czoła wyzwaniom. Pi przez cały czas wierzy w to, że się uratuje, wiarę pokłada w Bogu, którego poszukiwał odkąd był dzieckiem. Szukał go w Wisznu (jeden z bogów hinduizmu), Allahu i Chrystusie. Dało mu to siłę do tego by nawet w najbardziej krytycznych momentach, nie tracić nadziei.

Naprawdę warto obejrzeć, film głęboki i w ciekawy sposób poruszający. Być może kiedyś obejrzę go ponownie. Taka historia jest ucztą dla oczu i duszy, zaspakaja potrzeby typowo wizualne, artystyczne, ale również, dla niektórych, jest pokarmem duchowym, który mówi “nie trać nadziei, Bóg nad Tobą czuwa”. Nie jestem zadeklarowanym zwolennikiem jakiejkolwiek religii, ale opowieść przedstawiona w filmie przemawia do mnie dosyć mocno.

Przepraszam jeśli kogoś znudził opis moich odczuć, ale akurat jestem świeżo po seansie, postanowiłem zatem je opisać.

Film rzeczywiście przyjemny, sceny tak jak piszesz, pełne magii i osobliwego uroku.
Również polecam zapoznać się z tym tytułem :)

Orang-gutan? A co to za zwierzę? XD O filmie słyszałam już dawno temu, ale opis mnie nie zachęca…

Faktycznie też teraz widzę tego orang-gutana XD Beka za to powinna być XD
Opis może trochę za bardzo uderza w nuty filmu przyrodniczego :p
Faktycznie jednak pokazuje w ciekawy sposób rozterki bohatera, między innymi te na tle wiary.
Sam po obejrzeniu miałem trochę wrażenie że historia jest naciągana, ale wciąż oglądało się przyjemnie,
a i do jakiś refleksji skłania po obejrzeniu.

Byters i tak już mi zemstę za bekę obiecał, więc lepiej nie XD Btw polecasz do obejrzenia? Szczególnie osobie, dla której ważna jest strona techniczna filmu?

Polecam, od stron technicznej są naprawdę piękne ujęcia, może kilka niedociągnięć, szczególnie gdy ktoś specjalnie do tego przykłada wagę, ale w ogólnym zarysie dobry film.

Eiu, tu bardziej o piękne sceny chodzi niż o fabułę, ale historia też jest interesująca.

A Orangutan już poprawiony xD

Ciekawy film, na takie warto iść do kina :) Dość nietypowy, polecam :D

Cóż, w takim wypadku chyba dzisiaj jeszcze albo jutro go obejrzę i dam znać, czy był wart poświęcania mu mego cennego czasu XDD Choć w sumie to nie mój typ filmów, preferuję raczej takie, w których coś się dzieje… Wyjątkiem jest Wenus w futrze, tak na marginesie polecam zobaczenie filmu ^^