Anime z rzeczywistym spojrzeniem na sprawę

Zara

Donator
Tak jak w tytule, poszukuję anime w którym główny bohater ma jasne spojrzenie na sprawę ( np: wróg jeśli nie jest użyteczny to się go zabija a nie nawraca na dobro i prawi kazania o moralności). Chciałabym również aby to było anime z fantasy, ale przeżyję jeśli będzie bez. Nie mam zastrzeżeń do kreski i przetrawię każdy gatunek prócz hentai.
Powód jest prosty: zbrzydły mi anime bez momentów realistyczności, oraz ciapowate zachowania bohaterów.
 
Ostatnia edycja:
Katanagatari, po części stożek fuu Faty (oczywiście kaleidy i zero), claymore, kaiji, może shinsekia yori.
 
Ostatnia edycja:
“Berserk” tu pasuje. Jeśli jeszcze nie widziałaś, bardzo polecam (chociaż nie ukrywam, że manga ma lepszą kreskę). Tylko nie te nowe filmy, bo mają tak paskudną kreskę, że się patrzeć nie da xD
 
Ostatnia edycja:
Aldnoah.Zero tu bardzo pasuje, chociaż to mecha. Do tego Boku wa Tomodachi ga Sukunai.
 
Ostatnia edycja:
Blood + (Blood plus) - baaardzo polecam tą serię <3 (prawdziwy świat, w nim demony o których ludzie nie wiedzą, walka z nimi), z pewnością Fate Zero jak już wspomniał Barumiś, może trochę Elfen Lied (ze strony głównej bohaterki, nie bohatera; uwaga, trochę nagosci jest, ale na szczęście to tylko parę gupich wstawek), po części Evangelion (mecha, stare).
Mogę polecić inne jeszcze inne bez głupich przemów na pół epka i oszczędzania każdego
 
Ostatnia edycja:
Można też wspomnieć np. o Emiyi Kiritsugu z Fate/Zero, chociaż pewnie tę serię widziałaś bo jest dość popularna. Tym niemniej - to bardzo interesujący i niejednoznaczny bohater, którego raczej trudno sklasyfikować jako “dobrego gościa”.
 
Ostatnia edycja:
Pierwsze co przychodzi mi do głowy to Emiya Kiritsugu z Fate/Zero, ale seria już została wspomniana. To bardzo dobry, niejednoznaczny bohater, którego trudno określić “dobrym gościem”.

Oprócz tego to jeszcze Psycho-Pass jest godny uwagi (postacie Makishimy i Kougamiego).

Dodatkowo: Hellsing, Berserk, Devil May Cry

Wszystko godne uwagi, ale najbardziej imo pasuje Fate/Zero.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki! Naprawdę trudno mi było znaleźć ostatnio coś ciekawego.
Mam tylko jedno pytanie, w jakiej kolejności powinno się oglądać Fate?
 
Ostatnia edycja:
Czysto teoretycznie najpierw FSN wyszło potem Zero, ale Zero przedstawia wydarzenia, które miały miejsce wcześniej no i ogólnie jest o wieeele fajniejsze. Zero uwielbiam a FSN jest takie sobie…
 
Ostatnia edycja:
Moim zdaniem zdecydowanie najlepiej zacząć od Fate/Zero, tam jest cała ta wojna i jej zasady całkiem dobrze wytłumaczona. Zarysowano też konflikty między rodzinami magów, które ciągną się przez kolejne serie z tego uniwersum i które później już nie są specjalnie tłumaczone. Szczerze powiedziawszy, gdybym najpierw obejrzał Stay Night albo Unlimited Blade Works to nie wiedziałbym miejscami o co im wszystkim chodzi, bo dopiero Zero dostarcza kilku kluczowych informacji o całym tym konflikcie…
Fate/Zero to prequel wydarzeń przedstawionych w Stay Night, więc jeśli chcesz sobie wszystko ładnie chronologicznie obejrzeć to właśnie od Zero powinno się zacząć.

No i już nie wspominając o tym, że Fate/Zero jest o wiele wiele lepsze niż pozostałe tytuły z tej serii, przynajmniej moim zdaniem.
 
Ostatnia edycja:
Moim zdaniem lepiej zacząć tak, jak wychodziły serię, czyli Fate 2006, Fate Zero i na końcu UBW. Co z tego, że prequel się obejrzy po sequelu? Gwiezdne wojny tak samo się oglądało.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Top