Dunkierka (2017)

  • Uwaga! Jeśli miałeś już konto na wcześniejszej wersji forum, wygeneruj nowe hasło przez funkcję Zapomniałem hasło.

SonKenGintokiZoro

New member
„Dunkierka” to najnowsze wojenne widowisko w reżyserii wizjonera kina, Christophera Nolana (trylogia Batmana, „Interstellar”, „Incepcja”).
Film opowie o wydarzeniach z maja i czerwca 1940 roku, gdy z Dunkierki ewakuowano ponad 300 tys. żołnierzy.
Na ekranie pojawią się między innymi Cillian Murphy, Tom Hardy, Mark Rylance, Kenneth Branangh oraz Harry Styles znany młodszej widowni jako wokalista boysbandu One Direction.
Data premiery: 21.07.2017
 
Ostatnia edycja:

Zetsu

New member
Idę, jutro po pracy, idę. Czekałem niecierpliwie, mam nadzieję, że się nie zawiodę.
 
Ostatnia edycja:

Feitan

New member
No właśnie też liczę na jakąś fajną recenzję, bo i ja mam ochotę zobaczyć film, tylko nie wiem, czy warto. Bo jednak to zawsze jest loteria, nawet jeśli reżyser jest okej.
 
Ostatnia edycja:

Zetsu

New member
Uwaga, kilka słów po seansie.
Jest kilku bohaterów, kilka historii, każda z garścią dramatu . Nie ma mięsa armatniego, tylko przerażeni żołnierze, którzy nie bardzo wiedzą jak wydostać się z pułapki, w którą wpędzili ich ludzie odpowiedzialni za ich życia. To opowieść o ludziach chcących przetrwać na plaży i walczących między innymi ze złośliwościami losu. Jeśli chcieliście rozpierduchy to idźcie na inny film. Jednak polecam trochę poczytać o tamtych wydarzeniach
Film momentami jest chaotyczny, mało razy wcisnął mnie w fotel ( w niektórych momentach napięcie szybowało ostro), obejrzałem to bez szczególnych emocji .Warto obejrzeć, bo to ciekawy kawałek historii II wojny światowej, ale trochę zbyt napompowany przez napastliwy marketing i wysokie noty z zagranicznych serwisów filmowych.
 
Ostatnia edycja:

fooze

Donator
Wróciłem. Wszystko co tak na szybko mogę powiedzieć o tym filmie to tyle, ze jest “poprawnie wykonany”.
Chodzi mi o to, ze nic rewolucyjnego czego jeszcze ludzie przyzwyczajeni do kina wojennego ostatnich… hmm 20 lat, nie zobaczą. Ale też nie ma się do czego przyczepić, chyba że ktoś jest ortodoksyjnym wyłapywaczem błędów w filmach to ok.
Ja tam historykiem czy innym szpecem fanatykiem nie jestem… po prostu “wizualnie” podoba mi się ten konflikt więc sie nie mam do czego doczepić.

Krótko reasumując: jak ktoś lubi wojenne filmy osadzone w realiach drugiej wojny światowej, podsycone dramatycznymi przeżyciami i historiami jednostki, wyjdzie z sali kinowej zadowolony.
 
Ostatnia edycja:

Byters

EkipaAnimes
Członek ekipy
Właśnie miałem o wasze wrażenia zapytać, bo po wyzdrowieniu chciałem udać się na to do kina ;). Jeśli to film pokazujący dramat jednostki w czasie wojny, czuję, że to coś dla mnie.
 
Ostatnia edycja:
Top Bottom