Jak zaczeliście przygode z Anime?

Hmm, po prostu kolega polecił mi Bleach`a a potem sam zacząłem się interesować i szukałem tytułów odpowiednich dla siebie.
 
Ostatnia edycja:
Jeśli mam być szczery, to tak samo się zapoznałem z Anime oraz pierwszą moją serią jaką było również Mirai Nikki :D
 
Ostatnia edycja:
Widzicie, a ja zaczynałem od yatamana i muminków i już w tedy uświadomiono mnie, ze to są azjatyckie bajki. Dopiero później jak miałem lat 9 dowiedziałem się, że na to się mówi anime. A tak konkretnie się w to wciągnąłem za czasów pierwszego DB, magicznych wojowników, wojowników zodiaku czy tecnomana. :D
 
Ostatnia edycja:
Ja zaczęłam oglądać anime zanim dowiedziałam się że to sie mówi na to anime. Kiedyś po prostu mówiłam bajki. Jedne z pierwszych które zaczęłam oglądać anime wydaje mi sie że były Inazume Eleven oraz Shugo Chara ale to w internecie jak już zaczęłam szukać co tu by obejrzeć a pierwsze chyba takie to było w telewizji Król Szamanów. Wsumie zaczęłam oglądać przypadkiem a teraz jak się wciągnęłam. Masakra
 
Ostatnia edycja:
Kiedyś, zanim zaczynał się Hyper puszczane było jakieś anime. Włączyłam kiedyś kanał wcześniej i zaczęłam oglądać i potem już cały czas oglądałam :)
 
Ostatnia edycja:
Moja przygoda z anime( nie licząc tego co leciało w telewizji publicznej i RTL7) zaczęła się właśnie od Hypera i jego pasma anime o 21.
 
Ostatnia edycja:
A więc teraz moja kolej ^^. Początkowo (jak większosc ludzi) oglądalem anime nieświadomie (Pokemony, Digimony, Król Szamanów, Yu-Gi Oh, itd.) Potem nastąpił okres wyśmiewania sie z ludzi co to oglądali (te chińskie bajki są głupie, mangozjeby). Po czym nadeszło loceum gdzie 1/3 mojej klasy to ogląda. Wtedy wstąpila ciekawośc. Czym oni sie tak zachwycają? Rozmawiałem z nimi, a nawet jedna koleżanka sie specjalnie dla mnie poatarała i ręcznie opisała mi na 7 stronach a4 co i jak i polecajki. Tak nic sobie z tym nie robiłem aź wpadło mi to w łapy. Więc by jej praca nie poszła na marne to zdecydowałem się sprawdzić co i jak… tak niestety już aie wkręciłem że jak słusze “chińskie bajki” w ustach niemangowców… to mnie krew zalewa :) tak ja zacząlem ;)
 
Ostatnia edycja:
Ja oglądałam <świadomie> anime już w 1. kl podstawówki, może nieco wcześniej… Początkowo siostra mojego taty (starsza o 3 lata) puszczała mi odcinki Naruto i Vampire Knight online; jednak byłam na tyle upośledzona psychicznie, że sama nie umiałam sobie znaleźć strony gdzie mogłabym to oglądać a ona zawsze czyściła pole z linkiem bym nie zapamiętała strony i sama nie mogła oglądać T^T. Potem na jakimś kanale co się zaczynał dopiero o 21 oglądałam “Saiunkoku Monogatari” (clour cloud palace - do dziś kocham, wielbię). Potem nauczyłam się używać google do szukania animców i oglądałam Tokyo Mew Mew czy Rosario to Vampire. Mangi odkryłam o wiele później w Empiku…
 
Ostatnia edycja:
Jak miałem 13 lat i były wakacje z 6 klasy podstawówki do pierwszej gimnazjum, dostałem lepszy internet, po powrocie z dworu odpalałem sobie odcinki shippudena relaksując się w fotelu z zimną colą
 
Ostatnia edycja:
Jak w większości przypadków świadome oglądanie zaczęło się od Naruciaka. Najpierw standardowo Jetix na którym leciało o ile dobrze pamiętam 107 odcinków pierwszej serii, a po jakimś czasie zacząłem szukać kontynuacji w internecie. Przez długi czas oglądałem samo Naruto, ale stwierdziłem czemu by nie poszukać czegoś innego. No i znalazłem kinówkę FT, obejrzałem, spodobało się , więc zacząłem dalej szukać, znalazłem całą serię, a później już poszło wszystko z górki.
 
Ostatnia edycja:
Kolega przyniósł do szkoły mangę “Ao no Exorcist” i zacząłem ją czytać. Przeczytałem w jedną godzinę lekcyjną. Potem zabrałem się do anime i tak wyszło.
 
Ostatnia edycja:
Nie licząc publicznej telewizji za dzieciaka to u mnie wyglądało to tak: Rok 2011 - wpadłam sobie do znajomego przed imprezą, by pomóc mu ogarniać. Jako, że wcześniej ogarnął sam, to mieliśmy 2 godziny ekstra. Wówczas pokazał mi Fullmetal Alchemist: Brotherhood. Zainteresowała mnie ta historia, więc postanowiłam obejrzeć ją w całości. I tak sie potoczyło dalej, poznawałam coraz to nowe tytuły, aż wreszcie się wystarczająco w to wkręciłam.
 
Ostatnia edycja:
chyba za pośrednictwem krateru (https://pl.wikipedia.org/wiki/PTV_Krater), a potem Polonii 1, RTL 7 i generalnie mediów, którym zdarzało się “puścić” coś z gatunku. można powiedzieć, że to było poznanie całkowicie nieświadome, bo i tamte produkcje niewiele mówiły o swoim pochodzeniu (cięte końcówki, dubbing europejski, rodzimy lektor…).
 
Ostatnia edycja:
Zaczęło się, jak wspominałem w poście o pierwszym anime, od Polonii 1 i całej serii różnych tytułów, które wówczas tam leciały. Potem miałem przerwę, gdzieś z czteroletnią, aż zacząłem oglądać “Dragon Ball”, “Pokemon”, “Czarodziejkę z księżyca”, “Rycerzy Zodiaku”, “Dr Slump”. I chyba wtedy ta przygoda tak naprawdę się zaczęła, bo szczerze mówiąc, będąc w zerówce i oglądając np. “Zorro” czy “Generała Daimosa” na P1, nie zdawałem sobie sprawę, że to japońska animacja. Potem pamiętam, że na fali popularności DB, RTL7 zaczął regularnie puszczać inne tytuły (“Yaiba-legendarny samuraj”, “Slayers”, “Łowca dusz”), które również z przyjemnością oglądałem.
 
Ostatnia edycja:
Hmmm… Wiec ja wiele slyszalam o anime id znajomych, ale nie bylam zainteresowana tym gatunkiem, aleee…pewnego razu trafilam na yt na endling CLANNADU, spodobal mi sie i zaczelam szukać co to, skad itd.
W ten sposob trafilam na swoje pierwsze anime ;)
 
Ostatnia edycja:
Zaczęła się chyba od ciekawości oraz porzyczeniu trzech mang. A później tak jakoś samo poszło…
 
Ostatnia edycja:
U mnie natomiast się rozpoczęło to wszystko od ciekawości. Jak byłem młodszy, często szukałem różnych ciekawostek… aż nagle naszło na autora Pokemonów i wtedy tak dalej, i dalej aż doszedłem do pierwszego anime takiego jakby to mówiąc nie z rodzaju pokemonowego ;p.
 
Ostatnia edycja:
Jak ja zacząłem ? Nawet tego momentu nie pamiętam, ale wiem tylko tyle że ostro się zajarałem. Dzisiaj jak mam 23 lata oglądnięte około 1000 tytułów nie zwracam uwagi kto zapoczątkował u mnie tą manie oglądanie japońskiej animacji :)
 
Ostatnia edycja:
Chciałem zobaczyć coś o zombie i akurat zobaczyłem Highschool of the dead. Stwierdziłem, że nie będzie lepszego anime, ale po kilku miesiącach znajomy kazał mi obejrzeć ngnl. Od tamtej pory oglądam i trwa to ponad rok.
 
Ostatnia edycja:
Wiadomo za dzieciństwa Pokemony, DB, Yu-Gi-Oh!, Rycerze Zodiaku i inne podobne.

Świadomie pierwszym anime, jakie obejrzałem było Elfen Lied. Tak sobie chodziłem po internetach i zauważyłem taki napis “Elfen Lied”. Już nie pamiętam nawet gdzie i jak. Brzmiał ciekawie, a że fantasy ogólnie lubię to sprawdziłem. Po głupim napisie trafiłem do animca… Za pierwszym razem chyba nie zabrnąłem zbyt daleko z EL, ale kto je widział, to pewnie domyśla się dlaczego. Ale za drugim razem po jakimś czasie poszło już do końca. Potem było Death Note, następnie albo Code Geass, albo Angel Beats!, nie pamiętam. Wiem jedynie, że początkowo kreska mnie zniechęciła w CG, więc porzuciłem na jakiś czas, ale jak wróciłem to obejrzałem strasznie szybko. Więc takie były moje pierwsze 4 animce obejrzane świadomie, a było to jakieś 4 lata temu jeśli się nie mylę.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Top