Nasze sny.

Inno. Moje też takie były ale zawierały “ero ero” i koszmary włącznie. Ale jak masz coś charakterystycznego to możesz się śmiało chwalić :D
 
Ostatnia edycja:
Ja kiedyś eksperymentowałem ze świadomym śnieniem i chciałem utworzyć świadomy sen w świadomym śnie, i co najważniejsze udało mi się. Dziwnym uczuciem było podwójne wybudzenie, na początku sen w śnie a potem ten normalny sen to uczucie było naprawdę dziwne.
 
Ostatnia edycja:
Kilkukrotne wybudzenie już nie raz miałam… straszne uczucie, bo za każdym razem, kiedy się budziłam jakby… zapominałam, że ja to ja i chciałam zyć życiem tej osoby, którą byłam we śnie XD
 
Ostatnia edycja:
Świadome sny…kiedyś miałem koszmary…i w wieku 10 lat zawsze gdy miałem koszmar to wiedziałem że to sen i stawał się on świadomy…od tego czasu nie mam koszmarów w ogóle co oznacza że mam też mało świadomych snów ;-;
 
Ostatnia edycja:
Jakoś snów ero-ero jeszcze nie miałem i w sumie to się cieszę :p

Co do świadomych snów, to zazwyczaj mam tą świadomość że śnię, lecz wczuwam się w sytuację, nigdy nie miałem snu, że byłem inną osobą. Zawsze śnię jako ja :p
Po prostu patrzę co dany sen ma do zaoferowania i staram się wykorzystać to na 100%
,Show must go on" :D

Jednak czasem fajnie byłoby pobawić się we śnie np. w takiego matrixa. Latanie, łapanie kul w locie itp. Rozpierducha i sandbox w mózgu.

Kolejną ciekawą rzeczą byłoby łączenie snów z innymi. Myślę że byłoby to całkiem ok. Jesteś gdzieś daleko, nie ma zasięgu na telefon i jedyna możliwość rozmowy, spotkania z bliskimi to sen…
W sumie ciekawy materiał na jakąś fabułkę :p
 
Ostatnia edycja:
alt
Yankesss:
Świadome sny…kiedyś miałem koszmary…i w wieku 10 lat zawsze gdy miałem koszmar to wiedziałem że to sen i stawał się on świadomy…od tego czasu nie mam koszmarów w ogóle co oznacza że mam też mało świadomych snów ;-;
Weź nawet o tym nie mów… w wieku 7 lat widziałem najstraszniejsze sceny z “Klątwy”…
do teraz widząc ten pysk http://www.cyfraplus.pl/misc/base/galeria/klatwa_ju_on_2_006.jpg
MAM CIARY!!! DO TERAZ KURZA MORDA 10 ZASRANYCH LAT MINĘŁO A JA DALEJ MAM STRACHA GDY JĄ WIDZĘ!!! Co gorsza jeszcze wtedy (wiek tych nieszczęsnych 7-8lat)
miałem najgorszy sen na jawie jaki można sobie wyobrazić!!!
  1. Wybudziłem się jakoś o 2 w nocy, przez jak mi się wydawało jakiś dziwny dźwięk podobny do chrapania.
  2. Zobaczyłem przez szybę w drzwiach przechodzącą z kuchni do holu postać o zwieszonej głowie, długich czarnych włosach i białej sukieno-podobnej szmacie.
  3. Drzwi po chwili się otworzyły, a do pokoju wlazł mi kto?! TA ZASRANA SUKA!!!
    Jedyne co dalej pamiętam to to, że gdy ją zobaczyłem sparaliżowany z przerażenia patrzyłem jak do mnie podchodzi wyciąga swoje łapy do mnie z tym swoim charakterystycznym harkaniem i wtedy… wchodzi moja matka wołając, że to już czas by wstawać do szkoły.
    Po suce ani śladu… wyobraźcie sobie moje przerażenie tym widokiem (podkreślam, że miałem wtedy tylko 7 lat), gdzie ja nadal mam problemy by zdzierżyć widok jej na zdjęciach!!!
    A poza tym to nie ma niczego co by na mnie tak oddziaływało jak ta suka!!!
 
Ostatnia edycja:
Ble. xD Śliczna sucz xD
Moje ostatnie sny nie opiewały w epickość. Tylko raczej w szerokiej skali rozkminy “Co by było gdyby?”. Głównie o tematyce wojennej.
 
Ostatnia edycja:
Bardzo piękna… aż rzygać mi sie chce jak na nią patrze… i więcej już nie chce
 
Ostatnia edycja:
Mi się ostatnio śniła 2 wojna światowa xD

Nie był to zbyt piękny sen, poza momentami w których pacyfikowałem niemców…
 
Ostatnia edycja:
No zawsze mam kilka snów na raz rzadko jakieś pamiętam ale dziś dobrze pamiętam ten ostatni w którym byłem w czymś rodzaju ducha? Istoty z czystej energii? Czy jakimś innym nadnaturalnym tworem. Plus ten twój którym ja byłem to była ona :< Tak mój mózg zrobił ze mnie samice w tym śnie. I walczyliśmy, właśnie miałem wchodzić do domu gdy coś wyczułem, daleko kryło się to coś podobnego do mnie tylko to raczej był on i był cały czarny a ja byłem cały biały a jak wyglądałem…eeee…uch…trudno to powiedzieć no i jakoś kojarzyłem go wcześniej nie wiem czemu i rzuciłem go jednym z moich noży, zrobił unik i wyjąłem dwa kolejne noże on też i zaczęła się walka i trochę bolała ta walka bo wiele razy się obrywało tymi nożami ;_;
Ale on też obrywał i to mocno! Mam taką nadzieje…ogólnie to ciężko zranić energie nożami chyba ale ja czułem ból to on też!

No i walka walka wpadłem do wody cóż…nie wiem chyba nie lubie wody albo zemdlało mi się troche bo pamiętam że troche płynąłem tak w ten dół i w dół patrząc w góre, nagle podpłynął gdzieś z boku ten czarny gościu, nagle wziąłem się w garść i w ciul szybko popłynąłem do góry używając…hmmm…to było z mojej głowy to jakieś włosy czy macki…nie wiem to było całe białe z lekko różowatą poświatą czy fioletową okej ale to nie ważne, no i wystrzeliłem wysoko z wody przed jakiegoś potwora…a może to był posąg(to by wyjaśniało czemu się nie ruszał) i wtedy zaczął się do końca snu aż się nie obudziłem taki moment że nic nie moge zrobić i wszystko widzę z boku jakbym jakiś film oglądał, cóż ta biała istota czyli wcześniej ja i ta czarna zaczęły się całować i tak przez jakiś jakiś jaaaakiś czas, gdy skończyli(raczej ta biała skończyła) czarny powiedział(sam nie wiem jak on coś powiedział ale powiedział ;_;) że możesz mnie wezwać kiedy chcesz i zmienił się w 2 z 7 jakiś dziwnych ksiąg przyzwania, a potem zakończenie jak z jakiejś bajki ala cartoona że wleciałem do domu tam był jakiś dzieciak który się ze mną przywitał, szła jego matka więc zmieniłem się w męski posąg a z tego dzieciaka robiłem sobie żarty i taki ending typowy jak w bajce który już przerywanie widziałem bo się już budziłem. No…i właśnie przed chwilą miałem to coś…a poza tym, jako ta istota byłem płaski. ;////;

i nie wiem co było w tym śnie najgorsze czy to że byłem dziewczyną czy to że byłem płaska ;;
Ogólnie to ja wam ten tekst wkleiłem z ASKa bo nie chciało mi się pisać. ;
;

Okej a teraz pytajcie się o co chcecie związanego z tym snem czy coś ze snami, może sie dowiem dzięki waszym pytaniom czy czymś czegoś nowego o moich snach XD
 
Ostatnia edycja:
Ja to mialem raz mocno kopniety sen…

Wiecie, co niektorzy wiedza o moim dawnym wspollokatorze… nie? Koszmar… Co jak co, ale jego zachowanie niezle mi sie odbilo na psychice… no i w sumie, niestety tez zaczal sie pojawiac w moich snach… Konkretniej to w jednym, ale tego koszmaru zapomniec nie potrafie…

Otoz snilo mi sie ze sie kapalem… i on wlazl do mojej wanny. Ja natychmiast probowalem z niej wyskoczyc, ale on mnie lapal za rece i nogi zebym nie uciekl i probowal mnie… no wiecie co… na szczescie sie obudzilem zanim mu sie udalo…

Tak czy inaczej, nie zycze wam zeby snilo sie wam ze ktos tej samej plci probowal was zgwaaa… hmmm… to slowo az mi przez gardlo przejsc nie chce…
 
Ostatnia edycja:
Mi się sem powtaża od 7lat.
Że jestm w domu i okrążyła mnie horda ząbi.
PS. Wtedy nie wiedziałem co to ząbi
 
Ostatnia edycja:
To ja jesyem bardziej przyziemny, sni mi sie praca, piwo z kumplami czy zmarli dziadkowie. Czasem tez ladne panie :)

Wysyłane z mojego GT-S6500D za pomocą Tapatalk 2
 
Ostatnia edycja:
W moich snach często powtarza się sytuacja, w której widzę tę samą osobę w dwóch różnych miejscach i żadne inne sny nie wywołują u mnie tak ogromnego strachu. ;-; A mówię o tym, bo akurat dzisiejszej nocy śniło mi się, że siedziałam sobie w kuchni i moja mama się po niej krzątała, coś tam przygotowywała itd., a że ja się gdzieś szykowałam to postanowiłam w końcu wyjść. Po wyjściu z bloku okazało się, że jak gdyby nigdy nic stała przed nim mama, a ja zaczęłam się drzeć i zaraz po tym na szczęście się obudziłam.
Z ręką na sercu mówię - jakichkolwiek koszmarów bym nie doświadczała, zawsze ten motyw i tak przeraża mnie najbardziej. :<
 
Ostatnia edycja:
Sen 1: Śniło mi się że jestem Mario (ten czerwony hydraulik) i wyrosły mi skrzydła w czapce po czym goniłem tego żółwio smoka
( tego który jest na końcy zamku w grze XD) po niebie i przy okazji zbierałem monety XD

Sen 2: Śniło mi się że z szafy wyskoczyli power rangersi XD ( tak poprostu i koniec snu XD)

Sen 3: Przyśnił mi się aligator i nie mogłem zejść z łóżka bo by mnie zjadł XD
 
Ostatnia edycja:
Mi się śniło dziś że moja ciotka jest prześladowana przez kuzyna którego nienawidziła i poszliśmy do zakładu zamkniętego.Kiedy weszłam do tego zakładu psychiatrycznego od razu mi się nie spodobało,była tam dziwna atmosfera. Ciotka spotkała się z tym całym dyrektorem i pokazała dowody,ale ten dyrektor nie uwierzył jej. Ja patrzyłam na niego z wilkiem ciotka była wściekła. Potem dzwoni do mnie przyjaciółka,że zakochała się w moim kuzynie i kiedy go śledziła okazało sięże on jest
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Top