Usuń tę notatkę
Witaj na Animes.PL! Możesz zarejestrować się w kilka sekund używając Facebooka - CHCĘ DOŁĄCZYĆ DO SPOŁECZNOŚCI!

Mochicon 2017

Tanovan
My wyruszamy chyba w okolicach 6 rano (jeee...) pewnie tak do 8 będziemy już kiblować. Dogadaj się z dziewczynami, bo one też cisną po bilet to będziesz mieć kolejkę klepniętą ciut bliżej

Odpowiedz
Tanovan
Przybyliśmy, zobaczyliśmy, przeżyliśmy.
Wielu ludzi pokładało w Mochicon'ie spore nadzieje jako sposób rehabilitacji się Tsuru po klapie organizacyjnej zeszłorocznej edycji konwentu w Rybniku. No cóż... Powiedzmy, że doznałem swego rodzaju deja vu.
Jeśli chodzi o akredytacje, to rozpoczęła się o wiele wcześniej, kiedy pod drzwiami budynku stało smutne 5 osób zbitych w gromadki aby nie kapało im na łeb w ten piękny, sobotni poranek. Krajobraz uświetniały miejskie kubły na śmieci które widziały śmieciarzy chyba jeszcze w poprzedniej dekadzie i dawały upust swojej frustracji wybitnym bukietem zapachów z rodziny "nie chcę wiedzieć co to jest".
Po wejściu na teren imprezy otrzymaliśmy standardowy informator, smycz oraz mapkę z rozpiską. MAPKĘ Z ROZPISKĄ. Mapka wymagała lvl 89 w kartografii aby się zorientować co i jak, sleep na którym koczowaliśmy zaznaczony był na niej niczym tajny poziom w Diablo z teleportem w nieznane (nawet helperzy nie byli w stanie powiedzieć gdzie to jest). Agenda, rozpisana małymi literkami w excelu, nie do końca pokrywała się z faktycznym stanem rzeczy przedstawionym nam w informatorze i raczyła nas nieusuniętymi uwagami dla edytora (panel w którego tytule znalazły się słowa TO WYRÓŻNIĆ, czy też wcielenie w niego kawałka opisu który powinien się znaleźć tylko w głównym informatorze).
Panele zaś były różnorakie, w losowych miejscach o losowym czasie. Przez parę godzin nie było nawet co robić, bo ktoś doszedł do wniosku, że dwie godziny niczego w sobotnie popołudnie wcale nie będą stanowić zagwozdki dla konwentowiczów... Także poziom merytoryczny prelekcji (wykład o mieczu japońskim w którego bibliografii znalazła się jedna książka popularnonaukowa o samurajach i trzy linki do fan wiki, europe community i polskiego forum o grze TOUKEN RANBU! Toż to najrzetelniejsze źródła informacji pod słońcem!).
W niedzielę nie było nic do roboty, wiało nudą, brudnymi ludźmi i smutkiem. Sytuacje uratowały panele Duo, wyjątkowo fascynujące warsztaty kaligrafii, malunku japońskiego czarnym tuszem oraz kawą pana Gosławskiego, całkiem spoko ramen i czterogodzinny nocny panel memicznych filmów na youtube który wyczyścił mi mózgoczaszkę skuteczniej niż egipscy balsamiści.
W ostatecznym rozrachunku powiedziałbym, że było 2/10 i mimo dogodnej dla nas lokalizacji nie mam pojęcia, czy będzie mi się chciało wybierać tam na następną edycję. Kolejna szansa na nie spieprzenie konwentu dla organizatorów to Tsuru odbywające się w tym roku w Katowicach. Jeśli współcierpiący chcą coś dodać to zapraszam.
No to elo!

Odpowiedz

Feitan
Może lekko w temacie, ale na Tsuru bywam i jestem zaskoczona, że zdecydowali się na robienie dwóch konwentów, skoro nie dali rady poprawić jakości zeszłorocznego Tsuru. Ja bym raczej nie liczyła na to, że poprawią tegoroczny, skoro zaliczyli już drugą wtopę. A przecież Tsuru 2k16 miało naprawdę słabe opinie (które podzielam).

Odpowiedz
Tanovan
Jeżeli Tsuru 2k16 było pierwszym potknięciem się na szczycie schodów, to Mochicon odzwierciedla wyrżnięcie zębami o trzeci stopień od góry

Odpowiedz

Skocz do:

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości